Większość ludzi unika myślenia o śmierci, nie mówiąc już o jej planowaniu. Jednak bez starannego przygotowania ryzykuje się długotrwałym cierpieniem z powodu niepożądanych interwencji medycznych: niepotrzebnych operacji, pobytów na intensywnej terapii lub karmienia przez sondę, które przedłużają życie bez jakości.
Powszechnie zaleca się dokumentowanie swoich preferencji w przypadku niezdolności do pracy, aby lekarze uszanowali Twoje życzenia, nawet jeśli nie możesz już samodzielnie podejmować decyzji. Według AARP pozwala być „kapitanem własnego statku”. Dokumenty te mogą wskazywać, czy w określonych warunkach chcesz zastosować resuscytację krążeniowo-oddechową, wentylację mechaniczną lub sztuczne nawodnienie.
Jednak takie podejście może przynieść odwrotny skutek. Szczegółowe wytyczne mogą być nieskuteczne, a nawet szkodliwe. Problem w tym, że ludzie proszeni są o przewidzenie swoich preferencji w sytuacjach, których nigdy nie doświadczyli, bez uwzględnienia kontekstu, który miałby znaczenie, gdyby byli poważnie chorzy. Czy naprawdę wiesz, czy będziesz potrzebować respiratora? Czy Twoja decyzja zmieni się w zależności od Twojego stanu psychicznego?
Ponadto rygorystyczne wytyczne mogą zniechęcać rodziny i lekarzy, gdy inna ścieżka wydaje się bardziej rozsądna. Wyobraź sobie, że napisałeś odmowę wentylacji, a następnie masz do czynienia z odwracalnym zdarzeniem oddechowym. Czy chciałbyś, żeby zespół medyczny się wahał, gdy krótka próba może przywrócić Twoje zdrowie?
Badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa wykazało, że pacjenci, którzy dokładnie udokumentowali swoje preferencje dotyczące końca życia, bardziej byli narażeni na agresywne, potencjalnie uciążliwe leczenie na krótko przed śmiercią. Wydaje się to sprzeczne z intuicją, ale ilustruje problem: sztywność może przeważyć nad zdrowym rozsądkiem.
Bardziej skuteczna strategia jest prostsza: wyznacz zaufanego przedstawiciela. Wskaż w swojej dokumentacji medycznej, kto powinien podejmować decyzje, jeśli nie możesz tego zrobić. Wybierz osobę, której całkowicie ufasz i powiedz jej, że ufasz jej osądowi. Nie proś go, aby trzymał się sztywnego scenariusza tego, czego byś chciał w nieprzewidywalnej sytuacji. Zamiast tego daj mu możliwość podjęcia decyzji, co będzie najlepsze, w porozumieniu z lekarzami i bliskimi.
Żona autora wie, że nie chce on za wszelką cenę przedłużać swojego życia, zwłaszcza jeśli oznacza to pobyt w trwałej śpiączce. Jednakże ufa, że rozważy dostępne opcje, nawet jeśli chce poczekać kilka miesięcy, aby upewnić się, że stan jest naprawdę nieodwracalny. Jego życzeniem jest, aby podjęła najlepszą decyzję, biorąc pod uwagę wszystkie czynniki.
Unikanie planowania na koniec życia jest zrozumiałe, ale konieczne. Wyznacz osobę, której ufasz, aby podejmowała decyzje, gdy Ty nie możesz, i wyraźnie zaznacz, że ufasz jej, że zrobi to, co najlepsze.
