Większość pacjentów z zaburzeniami lękowymi pragnie towarzysza, a nie terapeuty

0
7

W Singapurze 77% dorosłych wykazujących objawy lęku lub depresji nigdy nie szukało profesjonalnej pomocy. Nowe badanie potwierdza te liczby. Wskaźnik jest wysoki, przyczyny są znane. Ale rozwiązanie może być prostsze niż myślisz.

Wszystko sprowadza się do tego, że ludzie ze sobą rozmawiają. Nie z lekarzami, ale z rówieśnikami.

Liczby nie kłamią

Naukowcy przeanalizowali dane od 350 osób, które uzyskały pozytywny wynik testu na problemy psychiczne, za pomocą PHQ-4 – krótkiego i wiarygodnego testu składającego się z czterech pytań. Respondenci stanowili reprezentatywną próbę populacji Singapuru, obejmującą różne grupy płci, etniczne i dochodowe. Próbka była mała, ale dane są krystalicznie czyste.

Większość z nich nie odwiedziła specjalistów.

Jednak 62% stwierdziło, że chciałoby otrzymać wsparcie od osób z podobnymi doświadczeniami. Połowa respondentów wykazała umiarkowane zainteresowanie, druga połowa duże.

Ludzie nie tylko ciepło przyjęli ten pomysł. Mieli określone preferencje. Rozmowy indywidualne cieszyły się większą popularnością niż rozmowy grupowe (51% vs. 21%). Preferowano spotkania wirtualne od spotkań osobistych (43% vs. 0%, przy 29% neutralnych). Idealna opcja? Rozmowa wideo z jedną osobą, która „rozumie”.

Dlaczego? Ludzie potrzebowali przede wszystkim wsparcia emocjonalnego (69%). Na drugim miejscu z niewielką przewagą znalazły się umiejętności radzenia sobie i informacje dotyczące leczenia. Na czwartej pozycji znalazło się połączenie z dodatkowymi zasobami.

Większe zainteresowanie tą formą pomocy wykazali młodzi ludzie i menedżerowie. Jeśli byłeś już mentorem w podobnym programie lub niedawno byłeś u lekarza, istnieje większe prawdopodobieństwo, że zgodzisz się na udział. Płeć nie miała znaczenia. Podobnie jak nasilenie objawów.

„Kiedy ludzie spróbują wsparcia ze strony rówieśników, ponad 90% będzie chciało z niego skorzystać ponownie”.

Jest to wskaźnik lojalności rzadko spotykany w reklamach terapii klinicznych.

Dlaczego unikamy gabinetów lekarskich

Kultury azjatyckie tradycyjnie podchodziły z rezerwą do formalnej opieki w zakresie zdrowia psychicznego. To nie brak potrzeb. Problemem jest piętno. Strach przed zrujnowaniem swojej kariery. Ryzyko społeczne związane z przyznaniem się, że „coś jest nie tak”.

Wsparcie rówieśnicze pozwala uniknąć tych pułapek.

To jest tanie. To nieformalne. Nie ma tu żadnej oceny ze strony nieznajomego z tabletem. Nie potrzebujesz diagnozy, żeby zacząć mówić. Jedyne czego potrzebujesz to ogólne doświadczenie. Rozmowa z kimś, kto przez to przeszedł, wydaje się mniej bezbronna niż rozmowa z kimś, kto analizuje Twoją sytuację.

Ale nie wszyscy podzielają ten entuzjazm.

Część kategorycznie odmówiła takiego wsparcia. Dlaczego? 45% obawiało się prywatności. 43% nie ufało nieprofesjonalistów. 37% po prostu nie wierzyło, że to zadziała. To nie są drobne wątpliwości. Są to potencjalne błędy w projekcie programu, jeśli organizatorzy zdecydują się zaoszczędzić na bezpieczeństwie.

Jak rozpoznać program jakości

Nie wszystkie grupy wsparcia rówieśniczego są bezpieczne. Niektórzy to po prostu samotni ludzie, którzy wylewają swoje dusze w pustkę. Potrzebujesz struktury. Przed podłączeniem należy zwrócić uwagę na następujące punkty:

  • Szkolenie. Mentorzy potrzebują czegoś więcej niż tylko własnych tragicznych historii. Muszą wiedzieć o granicach. Muszą wiedzieć, kiedy powiedzieć: „To przekracza moje kompetencje, skontaktuj się z lekarzem”.
  • Polityka prywatności. Jeśli obawiasz się wycieku informacji, program powinien mieć napisane zasady dotyczące tego, co pozostaje prywatne. Żadnych niejasnych obietnic.
  • Ograniczenia zakresu. Wsparcie wzajemne nie jest przeznaczone do interwencji kryzysowej. Dobre programy określają to z góry. Jeśli sytuacja się pogorszy, sprawy przekazywane są profesjonalnym specjalistom.

Wsparcie wzajemne to tylko jedna warstwa tortu. Nie całe ciasto.

Gdzie szukać pomocy

Pozostań w zaufanych organizacjach. Szpitale NPO. Uniwersytety. Częściej szkolą swoich pracowników i ustalają zasady. Coraz częściej tego typu usługi oferują także przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej, co ma sens, gdyż ich pacjenci są już objęci systemem opieki zdrowotnej.

Zadawaj pytania. Kto szkoli mentorów? Co się stanie, jeśli podczas rozmowy poczujesz się źle? Czy Twoje dane są bezpieczne?

Formaty wirtualne szybko się rozwijają. Aplikacje, spotkania wideo, fora internetowe. Zainteresowanie wyraźnie przesuwa się w tym kierunku. Być może dlatego, że łatwiej jest wyłączyć kamerę, niż wejść do budynku.

Czy to koniec tradycyjnej terapii? Nie ma sensu myśleć.

Ale dla milionów ludzi stojących przed drzwiami kliniki zdrowia psychicznego, bojących się lub nie mogących wejść? Kluczem może być rówieśnik.