Niewidzialny podatek pielęgniarski

0
18

Kończysz swoją zmianę. Bolą mnie kości. Ale nie to jest najważniejsze. Prawdziwe zmęczenie nie jest fizyczne. To jest w głowie. Rozmowy z pacjentami. Te, których nie możesz się pozbyć. Krążą w kółko w mojej głowie. Bez końca. Proste zadania nagle wydają się przypominać wspinanie się po stromej ścianie. Zwykle nazywamy to wypaleniem zawodowym. Każdy wie, co to jest wypalenie zawodowe. Ale w mechanizmie jest też cięższy duch. Często jest ignorowane. To zmęczenie współczuciem. Wkrada się niezauważona, gdy w warunkach chaosu i dużego stresu oddajesz się innym, pozostawiając na wyczerpaniu własne zasoby emocjonalne.

Wypalenie zawodowe i wtórna trauma

Wypalenie zawodowe jest zjawiskiem „przemysłowym”. Wynika to z samej konstrukcji dzieła. Długie zmiany. Zły stosunek personelu do pacjentów. Dużo papierkowej roboty i mało czasu. To cię powoli zżera. Stajesz się oderwany. Obojętny. Mniej skuteczny. To powolne uwalnianie się z chronicznego stresu w pracy. Przeżyjesz ukrywając emocje do następnego weekendu.

Wypalenie współczucia jest inne. Oszust. Czasami nazywa się to wtórną traumatyzacją. Nie chodzi o obciążenie, ale o ranę. Kiedy spędzasz godziny na absorbowaniu czyjejś traumy, bólu i kryzysu, przedostają się one do twojego organizmu. Stres kogoś innego staje się Twoim. Jesteś buforem. A bufory pękają.

Pracownicy służby zdrowia prawie zawsze spotykają się z sytuacjami wysokiego napięcia. Obciążenie emocjonalne z biegiem czasu przekracza to, co jedna osoba może unieść bez zniszczenia.

Dlaczego medycyna boli bardziej

Stres występuje także w innych obszarach. Ale to nie wszystko. Medycyna codziennie jest naładowana surowymi ludzkimi emocjami. Lekarze, pielęgniarki, personel pomocniczy. Musisz zachować spokój, gdy świat krzyczy. Dzieje się tak nawet w „dobry” dzień.

Matematyka jest tu również bezlitosna. Jedna pielęgniarka. Dwudziestu pacjentów. Czasem więcej. Zależy od oddziału, braków kadrowych i szczęścia z nocną zmianą. Rozciągasz się do granic możliwości, przez co regeneracja pomiędzy zmianami staje się niemożliwa. Jak zresetować się po doświadczeniu żałoby? Nie restartujesz. Nie na serio. Stres się kumuluje. To zżera twoje zdrowie psychiczne. Dane pokazują, że co piąty pracownik wziął w zeszłym roku urlop z powodu stresu, który sieje spustoszenie w jego umyśle. Wypalenie zawodowe zabija radość. Wypalenie współczucia cię zabija. Jedno i drugie szkodzi karierze. Obydwa cię skrzywdzą.

Oznaki, że zaczynasz odrętwiać

Dzieje się to stopniowo. Cichy. Nie zauważasz tego, dopóki szkody nie zostaną wyrządzone. Stres zamienia się w drętwienie. Pustka. Przyjrzyj się uważnie swojemu funkcjonowaniu. Czy widzisz coś z tego?

  • Płaszczyzna emocjonalna : Czujesz się odłączony od osób w łóżkach obok. Od kolegów. Od mojego męża.
  • Wybuchowy temperament : Drobne czynniki drażniące powodują nieproporcjonalnie intensywny gniew lub frustrację.
  • Na krawędzi : Ciągle się martwisz. Na skraju. „Nie ma odpoczynku dla bezbożnego”, nawet gdy śpisz.
  • Wyczerpanie empatii : Opieka i budowanie więzi przypominają pracę. Odsuwasz się.
  • Bezsenność, która nie ustępuje : Odpoczynek nie pomaga. Budzisz się zmęczony. Zasypiasz zmęczony.
  • Ciało pamięta wynik : Bóle głowy. Skurcze mięśni. Napięcie, którego nie da się rozładować.

Jak przetrwać zmiany

Nie da się naprawić systemu w ciągu 12 godzin. Ale możesz zrobić sobie mikroreset. Oddychać. Głęboko. Idź do spiżarni na dziesięć sekund. Porozmawiaj z kimś, kto rozumie. Rozpoznawaj wczesne sygnały, zanim ściana się zamknie. Niewiedza nie jest błogosławieństwem. To niebezpieczne.

Życie poza białym fartuchem

Zostaw swoją pracę za drzwiami. Naprawdę ją zostaw. Przejmij kontrolę nad swoim życiem. Świadomość, oczywiście. Sport pomaga. Ale najważniejsze? Połączenie z ludźmi. Przyjaciele niezwiązani z medycyną. Zainteresowania, które nie mają nic wspólnego ze zdrowiem i chorobą. List. Czytanie. Cisza bez dokumentacji medycznej. Przestań się izolować. Świat jest większy niż izba przyjęć.

Co roku jedna na pięć dorosłych osób doświadcza problemów psychicznych. Proszenie o pomoc nie jest oznaką porażki. To taktyka przetrwania.

Kiedy wezwać posiłki

Nauczono cię naprawiać wszystkich innych. Dlaczego więc nie możesz naprawić siebie? Bo nie powinny. Leczenie jest ochroną. Jeśli zmęczenie nie ustępuje lub uniemożliwia leczenie pacjentów, porozmawiaj z kimś. Z terapeutą. Z lekarzem. Wiele szpitali posiada programy pomocy dla pracowników. Grupy wsparcia dla rówieśników. Użyj ich. Zanim pęknięcia staną się szczelinami.

Troska o innych to szczytna sprawa. Ale kończy ci się czas, jeśli nie napełnisz zbiornika. Pacjenci potrzebują współczucia. Naprawdę tego potrzebują. Ale jest to również konieczne dla tych, którzy stoją w kombinezonie medycznym. Jeśli zatracisz siebie, kto będzie się o ciebie troszczył?

Pytanie pozostaje otwarte. Nie chodzi o to, kogo uratujesz. I w tym, co z ciebie pozostanie po zakończeniu zmiany.