Witamina K może przynieść korzyści kościom bardziej, niż myślisz

0
23

Stara „formuła” nie działa.

W szkole mówiono nam, że wapń plus witamina D to mocne kości. Nie było to do końca kłamstwo, ale obraz był niekompletny.

Kości nie są martwymi kamieniami ułożonymi jeden na drugim. Są żywe, zmienne, „hałaśliwe”. Stara tkanka ulega zniszczeniu, powstaje nowa. To niekończący się cykl zniszczenia i odbudowy. Zdrowie szkieletu zależy całkowicie od tego, jak rytmicznie przebiega ten proces. Naukowcy nie szukają już tylko „materiałów budowlanych”, ale raczej tego, co sprawia, że ​​„silnik” działa.

Badanie opublikowane w Nature Communications wskazuje na „cichego bohatera”.

Witamina K

Wiemy, że jest dobry dla kości. Wiemy o tym od lat. Ale pytanie brzmi „dlaczego?” pozostały niejasne do dziś.

Pośrednik pomiędzy budowniczymi i niszczycielami

Naukowcy wykorzystali myszy, których komórki budujące kości (osteoblasty) miały upośledzoną zdolność do prawidłowego wchłaniania witaminy K. Chcieli zobaczyć, co się stanie, gdy sygnał zostanie utracony.

Większość badań dotyczy gęstości. Jak twarda jest kość?

Badacze ci spojrzeli głębiej. W samym procesie „komunikacji”.

Budują się osteoblasty. Osteoklasty ulegają zniszczeniu. Muszą się ze sobą komunikować. Witamina K działa jak mostek, w szczególności poprzez białko GAS6. Wyobraźcie sobie go jako brygadzistę krzyczącego na placu budowy:

„Hej, zwolnij.”

Oto sedno. Witamina K nie powoduje, że osteoblasty pracują ciężej. Nie krzyczy „buduj więcej”.

Mówi załodze niszczącej, żeby się uspokoiła.

Kiedy naukowcy zakłócili sygnał witaminy K, osteoklasty nie dojrzewały prawidłowo. Niszczenie kości spowolniło do pełzania. Gęstość kości faktycznie wzrosła, ale nie tego potrzebujemy, aby kości były zdrowe. Kość statyczna nie jest zdrową kością. Ona potrzebuje przebudowy. Musi zastąpić słabe obszary. Równowaga jest ważniejsza niż liczba „cegieł”.

Jedz tak, jakbyś się zestarzał

Wapń jest niezbędny. Ale to nie cała historia. Witamina K smaruje przekładnie mechanizmu. I najprawdopodobniej nie potrzebujesz do tego pigułki.

Twoja lodówka jest pełna odpowiedzi.

  • Jarmuż i szpinak (tak, nawet to nudne jedzenie)
  • Boćwina
  • Kapusta zielona (kapusta)
  • Brokuły
  • Brukselka
  • Natto (fermentowane ziarna soi, prawdziwy „król” witaminy K2)
  • Sery i fermentowane produkty mleczne

Jedzenie działa. Ale nawyki też działają.

Mocne kości to coś więcej niż tylko odżywianie. To jest fizyka. Musisz podnosić ciężary. Chodzić. Uderzaj piłki tenisowe. Skok. Mięśnie ciągną kości. To napięcie sygnalizuje potrzebę wzmocnienia. Dodaj wystarczającą ilość białka do odżywienia i mięśni, rzuć palenie i pij alkohol z umiarem.

Działania te mają podwójny efekt. Mocne kości są dobre, ale niezdarne ciało spadające z wysokości trzech stóp i tak je zmiażdży. Potrzebujesz koordynacji. Potrzebujesz mięśni. Musisz umieć utrzymać równowagę.

Więc o co chodzi?

Bones to ruchliwe miejsce. W każdej sekundzie podejmowane są tysiące drobnych decyzji. Kto buduje? Kto niszczy? Witamina K pomaga w podejmowaniu tych decyzji.

A może jesz już wystarczająco dużo jarmużu. A może nie.

Szkielet nie czeka na żadne z nich. Jest on przebudowywany podczas przewijania kanału. Przestawia się podczas snu. To, czy dobrze się przystosuje, czy po prostu utrzyma najlepszą formę… zależy od sygnału, jaki wyślesz.

Jaki sygnał wysyłasz?