Czerwone mięso: korzyści, szkody i zawartość tłuszczu

0
9

Czerwone mięso balansuje na krawędzi noża.

Daje ci energię. Ale może też zrujnować zdrowie. Regularne spożywanie nasyca organizm białkiem i żelazem, to pewne, ale zawartość tłuszczów nasyconych sprawia, że ​​jest to tykający zegar dla chorób układu krążenia. Tu potrzebna jest mądrość. Wybierz chude. Jedz rzadziej. W przeciwnym razie będziesz musiał poradzić sobie ze wszystkimi konsekwencjami.

Mięśnie, które faktycznie rosną

Zasadniczo są to włókna mięśniowe innego stworzenia.

To białko? Odbudowuje własne mięśnie. Jeśli jesteś sportowcem, to jest Twoje paliwo. Naprawia uszkodzenia. Rozwija siłę. Dla osób zmagających się z niedożywieniem lub związaną z wiekiem utratą mięśni nie jest to luksus, ale konieczność. Białko utrzymuje także równowagę hormonalną. Brak objawów cukrzycy dzięki ścisłej kontroli cukru.

Ale to nie jest magia. To jest biologia.

Bones nie słucha twoich myśli

Starzejesz się. Twoje mięśnie słabną. Twoje kości stają się kruche.

Czerwone mięso przeciwdziała temu za pomocą fosforu i magnezu. Minerały te zwiększają gęstość kości. Badania pokazują, że kobiety jedzące więcej mięsa są mniej narażone na osteoporozę.

Białko roślinne też działa. Ma mniej tłuszczów nasyconych. Być może jest „czystszy”. Być może nie. Ale mięso zapewnia silną ochronę przed przerzedzaniem kości, jeśli potrzebujesz dodatkowej wytrzymałości strukturalnej.

Odporność (i trucizna)

Wołowina zawiera wiele rzeczy. Cynk i selen występują w nadmiarze.

Cynk kieruje funkcjonowaniem komórek odpornościowych. Odpiera ataki patogenów. Selen? Zatrzymuje stany zapalne. Zazwyczaj. Jeśli jednak przesadzisz, przyczyną problemu stanie się sam selen. Zapalenie nasila się. Dlatego ważny jest umiar. Nie stek każdej nocy. Wystarczy.

Cynk jest sygnałem. Selen jest tarczą. Nie przesadzaj, bo tarcza stanie się bronią.

Krew ma znaczenie

Niedokrwistość jest zła. Spada liczba czerwonych krwinek. Nie jest dostarczany tlen. Czujesz zawroty głowy. Lodowate ręce. Ciągłe zmęczenie.

Jeśli jesteś weganem lub wegetarianinem, jesteś w grupie zwiększonego ryzyka niedoboru żelaza. Organizmowi trudno jest wchłonąć żelazo roślinne. Czerwone mięso koryguje tę sytuację. Dostarcza także witaminy B12. Niedobór witaminy B12 powoduje bóle głowy i duszność. Czerwone mięso zaspokaja obie potrzeby.

Ale jest pewien haczyk.

Gra liczbowa

Sposób przyrządzania mięsa ma znaczenie. Przetworzone typy są różne. Oto, co zawiera 85 g gotowanego mielonego mięsa wołowego o zawartości tłuszczu 10%:

  • Kalorie : 230
  • Tłuszcz : 15 g (5,8 g nasycony, prawie 30% ZDS)
  • Białko : 22 g
  • Witamina B12 : 96% dziennego zapotrzebowania
  • Cynk : 100% dziennego zapotrzebowania

To produkt bogaty w składniki odżywcze. Ale także bogaty w tłuszcze.

Ryzyko jest realne

Tłuszcze nasycone zwiększają poziom cholesterolu LDL. „Zły” cholesterol. Zatyka naczynia krwionośne. Następnie pojawiają się choroby serca.

Przetworzone mięso? Kiełbaski. Plasterki kiełbasy. Boczek. Są jeszcze gorsi. Sztuczne aromaty i konserwanty zwiększają ryzyko raka i cukrzycy. W rzeczywistości nie jest to jedzenie. To jest chemia.

Jedz rośliny strączkowe. Jedz ryby. Jedz orzechy. Twoje serce będzie Ci wdzięczne.

Jeśli jesz czerwone mięso, wybieraj chude mięso. Stek z flanki. Polędwiczka wieprzowa. Mają mniej tłuszczu. Mniej szkód.

Ile to za dużo?

Naukowcy twierdzą: od 340 do 510 g na tydzień. Całkowity.

Wołowina i wieprzowina to królowie amerykańskiej diety, ale powinni być tylko gośćmi. Istnieją opcje wielkopostne:

  1. Pieczeń wołowa z trójkątnej części tylnej nogi (tri-tip)
  2. Rozbierz stek
  3. Mielona wieprzowina (96% chudego mięsa)
  4. Kotlety ze schabu jagnięcego

Przechowuj prawidłowo. Przechowywać w lodówce. Zamroź, jeśli nie planujesz jeść od razu.

Zmiana koloru? Mięso w lodówce brązowieje. To jest w porządku. To jest utlenianie, a nie gnicie.
Czy to źle pachnie? Lepki? To jest złe. Wyrzuć to.

Jednak nadal to jemy. Dlaczego? Może dlatego, że jest pyszne. Może dzieje się tak dlatego, że ignorujemy limit 18 uncji.

Co dzieje się po piątym tygodniu? Nikt nie wie tego na pewno, dopóki nie jest za późno.