Rzeczywistość ujemnych kalorii: co naprawdę mówi nauka

0
10

Pomysł jedzenia w celu utraty wagi jest atrakcyjny. Ale czy naprawdę możesz spalić więcej energii podczas trawienia niektórych pokarmów, niż zawiera kalorii? To obietnica teorii ujemnych kalorii. Sugeruje to, że rozkład niektórych produktów spożywczych wymaga tak wysokich kosztów metabolicznych, że powodują deficyt energii netto. Jednak rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona. Przyjrzyjmy się temu, co faktycznie mówi nauka i przyjrzyjmy się pięciu produktom spożywczym, które często zalicza się do tej kategorii.

Jak działa teoria

Teoria ujemnych kalorii to efekt termiczny żywności (TEF). Jest to energia, której organizm używa do trawienia, wchłaniania i wydalania składników odżywczych. Na przykład białka mają duży efekt termiczny, ponieważ organizm musi ciężej pracować, aby je przetworzyć. Węglowodany i tłuszcze mają niższe wartości efektu termicznego.

Zwolennicy tej teorii argumentują, że w przypadku niektórych niskokalorycznych i bogatych w błonnik produktów spożywczych efekt termiczny przekracza ich własną zawartość kalorii. Teoretycznie tworzy to „ujemne” saldo. Ale czy to sprawdza się w praktyce? Większość dietetyków twierdzi, że nie. Energia potrzebna do żucia i trawienia warzyw jest realna, ale rzadko wystarcza, aby zrównoważyć spożyte kalorie. Możesz spalić 20 kalorii trawiąc filiżankę selera, ale jeśli sam seler zawiera 10 kalorii, zysk netto jest nadal dodatni. Matematyka po prostu nie potwierdza rzeczywistej wartości ujemnej dla jakiegokolwiek pełnowartościowego pożywienia, które jemy.

„Efekt kaloryczny pożywienia jest realny, ale rzadko jest na tyle wysoki, aby spowodować prawdziwy deficyt kaloryczny z pojedynczego pożywienia”.

5 produktów spożywczych często nazywanych „ujemną kalorią”

Nawet jeśli teoria jest błędna, niektóre produkty spożywcze są niezwykle korzystne dla kontroli wagi. Mają niską gęstość energii i dużą objętość. Oto pięć, które często pojawiają się w tych dyskusjach.

1. Seler

Seler jest doskonałym przykładem żywności o „ujemnej kaloryczności”. Składa się głównie z wody i błonnika. Jedna łodyga zawiera około sześciu kalorii. Żucie wymaga wysiłku. Trawienie wymaga czasu. Ale czy spalasz więcej niż sześć kalorii, przetwarzając to? Mało prawdopodobny. Wzrost netto jest minimalny, a nie ujemny. Jednak wysoka zawartość wody sprawia, że ​​jest sycący. Wypiera wysokokaloryczne przekąski.

2. Ogórek

Podobnie jak seler, ogórki również nawilżają płuca. Zawierają głównie wodę i niewielką ilość błonnika. Koszty trawienia są niskie. Zawartość kalorii jest również niska. Możesz zjeść znaczną ilość ogórków bez spożywania dużej ilości kalorii. Pomaga to zachować uczucie sytości. To oszukuje żołądek, sprawiając wrażenie pełnego. Ale znowu efekt termiczny nie przewyższa zużycia.

3. Brokuły

Brokuły to warzywa krzyżowe. Jest bogaty w błonnik i składniki odżywcze. Brokuły są trudniejsze dla organizmu niż ogórek. Zawartość błonnika nieznacznie zwiększa efekt termiczny. Żujesz dłużej. Trawienie zachodzi wolniej. Ale brokuły nadal zawierają kalorie. Około 55 kalorii na szklankę. Koszt energetyczny trawienia stanowi tylko niewielką część tego. To zdrowy wybór, ale nie spalacz kalorii.

4. Grejpfrut

Grejpfrut zyskał sławę ze względu na swoją potencjalną rolę w odchudzaniu. Niektóre badania sugerują, że może to pomóc w regulacji poziomu insuliny. Może to zmniejszyć gromadzenie się tłuszczu. Owoc ma również kwasowość. Ta kwasowość może nieco spowolnić trawienie. Ale

Pomysł na żywność o ujemnej kaloryczności jest prosty, nawet jeśli nauka stojąca za tą koncepcją jest niejasna. Zgodnie z tą teorią niektóre produkty spożywcze wymagają więcej energii do trawienia, wchłaniania i metabolizowania, niż same zawierają. W tym przypadku spożywanie określonych pokarmów teoretycznie powoduje spalanie większej ilości kalorii niż spożywanie, co prowadzi do utraty wagi. Koncepcja ta opiera się na wysokim efekcie termicznym – zużyciu energii organizmu na przetworzenie spożywanej żywności.

Większość ekspertów ds. żywienia jest sceptyczna. Choć produkty te rzeczywiście mają niską zawartość kalorii, twierdzenie, że powodują deficyt kaloryczny wyłącznie w procesie trawienia, pozostaje przedmiotem dyskusji. Jednak jedno jest jasne: te produkty są bogate w błonnik, wodę i mikroelementy. Świetnie nadają się do zbilansowanej diety, zapewniają uczucie sytości i sprzyjają zdrowiu, nawet jeśli etykieta „ujemna kaloria” jest bardziej mitem niż prawem metabolicznym.

Poniżej znajduje się pięć produktów spożywczych, o których często wspomina się w tym kontekście.

Seler: standard żywności o ujemnej kaloryczności

Seler niezmiennie zajmuje czołowe miejsca na listach produktów o „ujemnej kaloryczności”. W 95% składa się z wody. W 100 g porcji znajduje się tylko około 16 kalorii. Jest także źródłem witaminy K i potasu.

Zwolennicy tej teorii argumentują, że wysiłek mechaniczny włożony w żucie i następujący po nim proces trawienia powoduje spalanie większej ilości energii, niż zapewnia te 16 kalorii. Chociaż matematyka może nie pasować idealnie dla wszystkich, seler jest zdecydowanie pokarmem o niskiej gęstości energetycznej, który nie spowoduje dramatycznego wzrostu spożycia kalorii.

Ogórki: świeże i nawilżające

Ogórki, podobnie jak seler, zawierają dużo wody – około 96%. Są niesamowicie lekkie: tylko 12 kalorii na 100 gramów.

Te letnie warzywa doskonale nadają się do sałatek lub przekąsek. Dobrze sprawdzają się również po rozpuszczeniu w wodzie, tworząc orzeźwiający, bezkaloryczny napój. Ich struktura wymaga pewnego wysiłku, aby się rozbić, co wydłuża czas trawienia, chociaż to prawdopodobnie nie wystarczy, aby w znaczący sposób zrekompensować ich minimalną kaloryczność.

Sałata (liść): Podstawa diet niskokalorycznych

Sałata nie bez powodu jest integralną częścią planów odchudzania. Tylko 15 kalorii na 100 gramów dodają objętości potrawom, nie zwiększając ich wartości energetycznej.

Są bogate w błonnik i wodę, która spowalnia trawienie. To sprzyja sytości i pomaga dłużej czuć się sytym. Jest to praktyczna korzyść niezależnie od tego, czy liczba kalorii netto spadnie do poziomu ujemnego.

Owoce cytrusowe: niskokaloryczne i bogate w witaminy

Owoce cytrusowe, takie jak grejpfruty, cytryny i pomarańcze są często klasyfikowane w tej kategorii ze względu na ich niską zawartość kalorii i wysoką zawartość błonnika.

Weź grejpfruta: ma około 42 kalorii na 100 gramów. Jest powszechnie znany ze swoich właściwości tłumiących apetyt i potencjalnej roli w regulacji metabolizmu. Zawartość błonnika i wody sprzyja uczuciu sytości, co czyni go strategicznym wyborem dla osób dbających o swoją wagę.

Brokuły: pożywne i niskokaloryczne

Brokuły to kolejny zawodnik wagi ciężkiej w świecie zdrowej żywności. Tylko 34 kalorie na 100 gramów i mnóstwo błonnika, witaminy C, witaminy K i przeciwutleniaczy.

Jego skład sprzyja sytości przy niskiej zawartości kalorii. Gęsta struktura komórkowa warzyw kapustnych wymaga do rozbicia większej aktywności enzymatycznej, co może przyczyniać się do większego efektu termicznego żywności. To sprytny dodatek do każdego talerza, udowadniający, że niskokaloryczne potrawy nie muszą być ubogie w składniki odżywcze.

Prawda o „ujemnych kaloriach”: dlaczego matematyka się nie zgadza

Pomysł, że można schudnąć, jedząc produkty o „ujemnej kaloryczności”, wydaje się atrakcyjny. Obiecuje łatwe obejście ścisłych praw termodynamiki. Rzeczywistość jest jednak znacznie mniej romantyczna. Teoria ta nie ma wiarygodnych dowodów naukowych. Nie spalisz więcej energii trawiąc łodygę selera, niż z niej uzyskasz. Matematyka tutaj nie działa w ten sposób.

Błędem byłoby jednak całkowite unikanie tych produktów. Pokarmy takie jak ogórki, sałata, owoce cytrusowe i brokuły mają stale niską zawartość kalorii. Są również bogate w składniki odżywcze. Oferują inną wartość – opartą na sytości, a nie na magii metabolicznej.

Dlaczego niska gęstość kaloryczna jest ważniejsza niż „ujemna” matematyka

Nieporozumienia często wynikają z błędnych wyobrażeń na temat sposobu, w jaki organizm przetwarza żywność. Efekt termiczny żywności (TEF) to rzeczywisty proces. Twoje ciało zużywa energię na rozkład, wchłanianie i przyswajanie składników odżywczych. Białka mają najwyższy TEF, podczas gdy tłuszcze i węglowodany mają najniższy. Jednak w przypadku większości warzyw koszt energetyczny trawienia stanowi tylko niewielką część ich całkowitej zawartości kalorii. Możesz wydać dziesięć kalorii na trawienie warzywa zawierającego dwadzieścia kalorii. To zysk netto wynoszący dziesięć kalorii. Nie strata.

To nie czyni ich złym wyborem. Wręcz przeciwnie, jest to mądry wybór. Te produkty są bogate w wodę, błonnik i witaminy. Wypełniają żołądek, nie dodając przy tym znaczącej ilości energii. Błonnik spowalnia trawienie, a woda zwiększa objętość. Ta kombinacja pomaga dłużej zachować uczucie sytości. Ogólnie rzecz biorąc, jesz mniej, ponieważ Twoje ciało szybciej odczuwa uczucie sytości.

Które produkty pasują do tego profilu?

Do tej niskokalorycznej i spożywanej w dużych ilościach kategorii zalicza się kilka popularnych warzyw i owoców. Nie są magiczną pigułką. Są jednak skutecznym narzędziem do kontroli wagi.

  • Seler: Często cytowany jako doskonały przykład żywności o „ujemnej kaloryczności”. Składa się głównie z wody i błonnika. Chrupiący. Zaspokaja potrzebę żucia. Ale nadal zawiera niewielkie ilości naturalnych cukrów.
  • Ogórki: Ponad dziewięćdziesiąt pięć procent to woda. Bardzo niska gęstość energii. Świetnie nawilża.
  • Sałatka: Baza do sałatek. Dodaje objętości i tekstury bez dodawania kalorii.
  • Owoce cytrusowe: Cytryny i limonki. Bogaty w witaminę C. Zawiera mniej cukru w ​​porównaniu do owoców tropikalnych.
  • Brokuły: Warzywo krzyżowe. Zawiera więcej białka i błonnika niż warzywa liściaste. Wymaga więcej energii do żucia i trawienia niż miękkie warzywa.

Jak z nich korzystać, aby osiągnąć swoje cele zdrowotne

Jeśli szukasz odpowiedzi na pytanie w jaki sposób żywność o ujemnej kaloryczności może pomóc Ci schudnąć, kluczem jest substytucja. Zamień wysokokaloryczne dodatki na te dania o dużej objętości. Zamień ciężki, kremowy sos na zupę na bazie bulionu warzywnego. Napełnij połowę talerza brokułami zamiast ryżu. Zmniejszasz całkowite zużycie energii, nie czując się pozbawiony.

Nie bez znaczenia jest także efekt psychologiczny. Spożywanie dużych porcji niskokalorycznych potraw może zaspokoić zapotrzebowanie na objętość. Możesz zjeść dużą sałatkę i fizycznie poczuć się sytym. Pomaga to zapobiegać napadom głodu, które często zakłócają dietę.

Podsumowanie bilansu kalorii

Koncepcja spalania większej ilości kalorii niż zużywa się w wyniku samego trawienia jest mitem. To zbyt piękne, żeby było prawdziwe. Ale podstawowa strategia jest rozsądna. Włączenie pokarmów o niskiej zawartości kalorii do codziennej diety to sprawdzona strategia utrzymania zdrowia.

Te produkty wspierają Twoje